Wizualizacje – Czemu tak drogo?

0
1780

Wizualizacje to bardzo wdzięczna praca, jednak rynek jest bardzo skrajny. Są pracownie, które bardzo fajnie zarabiają, mają stałych klientów i narzekają jedynie na nadmiar pracy, ale są też wizualizatorzy, którzy biorą co się da byle by dożyć do pierwszego.

 

Koniec oczywistości. Zacznijmy od początku:

Ja zrobię to za mniej! Panie ja za darmo! Będzie do portfolio! W naszym kraju nadal jest przekonanie, że branża kreatywna żywi się światłem jak Stachurski, a rachunki płaci marzeniami.

Jak dochodzi do takiej patologi systemu? 

Każdy kto był studentem i chciał jakoś zarobić na czynsz, piwo z kumplami, czy nowe buty, musiał znaleźć jakieś źródło pieniędzy… Pracę. Najlepiej jak by miała elastyczne godziny i była z domu, wtedy będzie można ją pogodzić ze studiami i życiem prywatnym.

Nagle rodzi się pomysł w głowie studenta: Lubie siedzieć przed komputerem, a rodzice z radości, że dostałem się na tak „prestiżowe” studia jak architektura złożyli mi fajny sprzed do gra.. nauki, wezmę  soft z uczelni czy jakiegokolwiek innego źródła, umowy o pracę nie potrzebuję, ubezpiecza mnie uczelnia … zacznę trzaskać wizki. Mija parę lat w branży 3d, gdzie za zlecenie brało się po 2-3 stówy, co dawało fajny wynik około 2 tysięcy na miesiąc. Wzrastało doświadczenie, wiedza, a jakość wizualizacji ulegała znacznej poprawie. Student robi się coraz lepszy jednak napotyka ścianę którą sam sobie zbudował. Próbuje podnieść cenę, jednak klienci nie chcą płacić, bo na jego miejsce znajdą innego niewolnika, który będzie pracował z pocałowaniem ręki. Tak wyglądają niestety realia początkowych wizualizatorów w tym wyglądały i moje. Miałem jednak to szczęście, że pierwsze kroki poczyniłem w Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości i ze świetnym wspólnikiem Mateuszem (Pozdro!) NAuczyłem się życia podstaw marketingu i sztuki prowadzenia działalności. Z perspektywy czasu stwierdzam, że nie byłem wtedy zbyt odpowiedzialny i dojrzały na taki krok. Jednak była to świetna lekcja. (Pozdrawiam całą ekipe z Rzeszowskiego AiP i wszystkich ludzi którzy nam wtedy pomogli. Dzięki Olga ! 🙂

Z cenami studenckimi nie ma nawet sensu konkurować. Tak samo nie poradzi się nic na to, że dzięki brakowi kosztów prowadzenia działalności, są dla wielu bezkonkurencyjni. Przyzwyczaja to społeczeństwo, że zawsze znajdzie się ktoś tańszy.  Czy to psuje rynek?  Tak naprawdę nie ma to znaczenia, bo zawsze znajdzie się ktoś tańszy i nie unikniemy tego. Warto jednak trochę bardziej otwarcie mówić o cenach. W Polsce rzadko padają konkretne kwoty kto co i za ile zrobił.

Profesjonaliści czy studenci ?

Tutaj trzeba niestety ustalić jeden fakt, do którego długo dorastałem. Nie każdy klient jest nasz i to, że nie skorzysta z naszych usług to nie nasza porażka, tylko oferty która nie była dla niego. Sytuacja wygląda identycznie w branży wnętrzarskiej. Znajdzie się student który zrobi projekt za 20 zł od metra, a zapytany dlaczego tak mało bierze odpowie, że ma mało doświadczenia i boi się, że może coś zrobić źle. Zgrzyt się pojawia jak pada pytanie, czy cena zrobi to różnicę osobie której lodówka 40 cm nachodzi na drzwi, bo źle policzył wymiary. Zwykle jest to koniec rozmowy i następuje zmiana tematu.

Tu powinno paść hasło, że firmy mają lepszą jakość, jednak i to nie jest prawdą. Często studenci mają naprawdę dobry poziom. Największą przewagą firm jest perspektywa długiej współpracy. Sam swoją działalność zawsze opierałem o to, by zapewnić komfort psychiczny swoim zleceniodawcom. Ludziom bardziej od pieniędzy, zależy na tym by mieć po prostu święty spokój i nie zaprzątać sobie głowy kolejnym problemem.

Pracownie korzystają z usług studentów do pierwszej porażki. Wtedy okazuje się, że jednak nie zawsze oszczędności chwilowe, to dobra inwestycja. Przyznam się, że na początku kariery jeden z klientów prze zemnie stracił dobrego inwestora i do dziś (minęło 5 lat), korzysta z usług profesjonalnych grafików. Więc musiałem naprawdę bardzo nawalić 🙂

Odnoszę też wrażenie, że ostatnio „szara strefa” powoli się zmniejsza. Coraz bardziej ludzie są prześwietlani przez urząd skarbowy, częstsze są naloty odnośnie oprogramowania oraz przepływu pieniędzy miedzy ludźmi. Tu prosił bym o jakiś komentarz, czy to ja jestem przewrażliwiony, czy coś w tym jest.

Dużą zaletą pracowni jest szybkość pracy, oraz zasób modeli, tekstur, doświadczenia i wyrobionych dobrych praktyk, których brakuje początkującym grafikom. Dodatkowo, większe pracownie dużo bardziej inwestują w sprzęt co przekłada się na szybkość tworzenia wizualizacji.

Profesjonalne pracownie nie oszczędzają na modelach i nie pozwalają by ich jakość odbiegała standardom jakie sobie narzucili. Nie ma nic gorszego jak moment w którym przegląda się czyjeś portfolio, zleca wykonanie wizualizacji i okazuje się, że to co otrzymujemy nawet nie leżało obok tego czym się chwalił grafik.

 

Ile kosztuje prowadzenie działalności ?

 

Tu zaczniemy spore kalkulacje.

Dla zobrazowania problemu założymy, brak dofinansowania oraz duży ZUS oraz popularne połączenie 3dsMax + V-ray + Photoshop. Aktualizuajemy oprogramowanie zawsze gdy jest to możliwe.

 

Zus:  około 1200 zł/ miesięcznie

Księgowość: 150 zł/ miesięcznie (ja tyle płace, ale wiem że można to internetowo rozwiązać dużo taniej)

3dsMax: 6800/12 (miesięcy) 566 zł/miesiąc (cena wg. strony https://www.autodesk.pl/ po kursie euro: 4.25zł)

V-ray: 4000/24 (miesiące) 166 zł/miesiąc ( po dwóch latach trzeba kupić upgrade, która kosztuje około 1500 zł i tak co roku, dlatego rozbiłem cenę na 24 miesiące)

Photoshop: 29 euro/miesiac  129 zł/miesiąc (subskrypcja)

Modele/tekstury/pluginy  100 zł/miesiąc (Tyle średnio miesięcznie kosztuje pobieranie modeli z 3dsky, evermotion czy innych stron (na podstawie moich zakupów))

Telefon komórkowy 100zł/miesiac

Zakup sprzętu gotowego udźwignąć wizualizacje. Sprzęt główny i jakaś mała farma renderująca : 10000 zł/36 277zł/mc  Co około 3 lata upgradeuje się sprzęt i dokupuje rzeczy które się zużyły

Prąd 100 zł/miesiąc (o tyle podskoczyły mi rachunki w stosunku do tych z przed zakupu sprzętu (zasilacz 850W x2))

Założenie strony + Hosting 1500zł/36(miesięcy) + 100zł/12(miesięcy) 49zł/miesiąc -(Liczba 3 lat, jest wzięta intuicyjnie, ale wydaje mi się realna)

Wynajęcie biura 800zł/miesiąc

Daje nam to w ujęciu miesięcznym: 3637zł

 

Tyle około trzeba zarobić miesięcznie by wyjść na zero. Przy kreatywnej księgowości, będzie to kwota o jakieś 15 % mniejsza, gdy odpowiednio manipulujemy kosztami.  Dopiero wszystko co zarobimy powyżej tej kwoty, jest naszym fizycznym przychodem. Czyli chcąc zarabiać 3 tysiące na rękę, będe musiał fizycznie zarobić około 7,5 tysięcy złoty.

 

Czas wykonania wizualizacji, od zera do efektu finalnego to około 20 godzin.

Średnio 1963 godziny przepracował w 2016 roku statystyczny Polak.

 

1963/12 =163,58 – tyle miesięcznie pracuje Polak

163,58/20 =8,17 – w przybliżeniu 8 – tyle Polak jest w stanie wykonać wizualizacji w miesiącu.

7500zł/8 = 937,5 – tyle kosztowała by wizualizacja, jeżeli chciałbym zarabiać 3 tysiące na rękę, przy założeniach uwzględnionych powyżej.

 

Jeżeli gdzieś popełniłem błąd prosił bym o komentarz, bądź uwagę. Wtedy wprowadzę poprawki.

 

Jest to sytuacja wyidealizowana, bo zwykle nie ma aż tak płynnej ciągłości zleceń, oraz często graficy po po prostu pracują w domu, jednak pokazuje ona ile tak naprawdę kosztuję zawód prawego wizualizatora.

Dlatego nie rozumiem oburzenia, że  przedział  600-1200 zł za ujęcia to górna półka cenowa. Takie są realia legalnego rynku i niestety nie łatwo to zmienić chociaż są i na to metody, korzystając z alternatyw których z roku na rok jest coraz więcej.

 

O możliwych alternatywach i różnicach w poszczególnych programach będę pisał kolejny artykuł, jednak to wymaga czasu, a chciałbym go obecnie poświęcić na inny temat.

Trzecia część

Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji!

 

 

 

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here